17 września 2016

Co takiego latem skroiłam...?

Witajcie!

Piękna pogoda nas raczy swoją ciepłą aurą. Słoneczko grzeje, jak na tę porę roku przystało. Nie jest więc jeszcze za późno, żeby pochwalić się, co skroiłam tego lata.
Wiem, że temat oklepany, że w każdym pokoju dziecięcym, że wszyscy mają... wiem, wiem. Palny już w tamtym roku były, przymierzałam się, projekt zrobiłam, a co!?... dzieci marzyły o swoim małym, ciasnym, ale własnym... W efekcie ciasny nie jest, własny owszem, wersja lux - do pokoju i ogrodu :) Motyw zwierzątek od razu mnie ujął. Miały być kropki, ale kiedy zobaczyłam tę tkaninę wiedziałam, że to ta jedyna i właściwa. Czy wasze dzieciaki, też uwielbiają zwierzaki, noszą kury i króliczki pod pachą :), mają swoich pieszczochów i ulubieńców, psy koty, a nawet kozę i.... Sporo u nas tego mięciutkiego futerka i piórek  do przytulania i głaskania. Wracając do tematu lux - wersji tipi, bo o nim mowa. Założenia miałam takie, aby było duże i zmieściło dwójkę kilkulatków z zapasami pluszaków  i innych niezbędnych akcesoriów do podoju świata, zabawy w sklep, w domek, stadninę, zoo, sklep z autami, restaurację, ... mogłabym tak długo ;) Zakupiłam odpowiednie kijki, a raczej zatrudniłam do tego odpowiedzialnego zadnia, mojego osobistego M. Wspólnie wymierzyliśmy podstawę. Okazało się, że cztery ściany to za mało. Pięć było w sam raz. Dzieci w roli testerów, usiadły, położyły się, przeturlały się w prawo, przeturlały w lewo... miara została pobrana, zapiski zweryfikowne.  Nie będę ukrywać, że obejrzałam i przeczytałąm milion sto porad jak uszyć tipi. Niektórzy potrafią uszyć w dwie godziny... ja poświęciłam nieco więcej czasu ;) Nie będę rozpisywać się dokładnie, co i jak, bo można znaleźć mnóstwo informacji na ten temat. Chciałam, żeby było duże, kolorowe, z tkanin, które sprawdzą się w domu i w ogrodzie. Do tego trochę dodatków, bo jak to u mnie, zazwyczaj kończy się w wersji na bogato :) Jest więc mięciutka mata, kieszonki, dodatki, poduchy... ale to pokażę w następnym sezonie, bo nie wszystkie projekty zapięłam na ostatni guzik przed zakończeniem lata.
Powiem Wam jedno, dzieciaki są zachwycone, a wchodzenie przez okno, to największa frajada... zastanawiam się więc, czy drzwi były rzeczywiście potrzebne ;D







Ps. Jeśli chcecie zobaczyć ile dzieciaków zmieściło się do tipi... zajrzyjcie tutaj.  Zapraszam.

Pozdrawiam Was cieplutko :)
Iwona


2 komentarze:

  1. Przecudne tipi!!! Materiał wygląda fantastycznie!!! Jak widać dzieciaki bawią się doskonale :))).

    OdpowiedzUsuń