18 października 2016

Księga urodzinowo...

Witajcie!

Moja ulubiona forma drewienek... ale to już wiecie :) Księga. Tym razem na trzydzieste urodziny. Kolejny projekt, w który zaangażowałam się wszystkimi zmysłami i sercem. Wiem i czuję, że najlepiej pracuje mi się przy personalizowanych tworach rąk moich. Długo zastanawiałam się, jak ugryźć temat. Francja elegancja, to nie to. Szpileczki, odpadają. Czerń i złoto i diamenty, też nie. Cukierkowo - pastelowo - nie tędy droga. Pomysły... wszystkie wydawały się banalne. Nie pasowały. Potrzebowałam czegoś z małym pazurem, odrobiną luzu i szaleństwa :) Martę znam, ale tak naprawdę, niewiele o niej wiem. Nie dostałam żadnych wskazówek... Aż przyszło mi do głowy, to hasło... a pudełko szybciutko nabrało konkretnych barw i faktur... oj, lubię faktury. Lubię czuć pod palcami nierówności i strukturę, które pozwalają odbierać przedmiot jeszcze inaczej, jak poprzez zapach i wzrok :) Dziwne?! Ale tak już mam :)












Do pudełeczka poczyniłam jeszcze karteczkę, z motywem tych samych różyczek, które umieściłam wewnątrz pudełka.

Pozdrawiam Was cieplutko :)
Iwona

2 komentarze: